Niecałe 10 hektarów lasu w granicach miasta to rzadkość, a gdy w dodatku rosną tam trzysetletnie dęby, sprawa robi się naprawdę ciekawa. Rezerwat przyrody Debrza leży w północnej części Tarnowa, przy ulicy Wiśniowej, i chroni fragmenty starodrzewu lipowo-dębowego, który pamiętał czasy, gdy te tereny należały do książąt Sanguszków. Spacer tutaj zajmie może godzinę, ale warto wybrać się tam choćby po to, żeby zobaczyć, jak wygląda las, który rozwijał się niemal bez ingerencji człowieka.
Rezerwat powstał w 1995 roku. Jego zadaniem jest ochrona naturalnego grądu subkontynentalnego – takiego lasu, jaki niegdyś pokrywał spory kawałek Płaskowyżu Tarnowskiego.
- 300-letnie dęby
- naturalny grąd subkontynentalny
- bogata flora i fauna
- ścieżki przyrodnicze
- historia książąt Sanguszków
Starodrzew, który pamięta czasy Sanguszków
Najstarsze dęby w północno-zachodniej części rezerwatu mają od 250 do 300 lat. To oznacza, że kiełkowały mniej więcej w czasach panowania Augusta II Mocnego, a potem rosły przez kolejne stulecia – przetrwały zabory, obie wojny światowe i wszystkie zawieruchy historii. Obok nich stoją potężne lipy, których wiek szacuje się na około 150 lat.
Spacerując ścieżką przyrodniczą, można trafić na powalone pnie, które celowo pozostawia się w lesie. To element naturalnego cyklu życia lasu – martwe drewno stanowi dom dla grzybów, owadów i małych zwierząt. Las wygląda przez to trochę dziko, choć z każdej strony napiera na niego cywilizacja – pola uprawne, zabudowania, a od północy autostrada. Hałas samochodów słychać praktycznie przez cały spacer, ale jeśli ktoś potrafi to zignorować, znajdzie tu całkiem przyjemny zakątek natury.
Przez wiele lat woda z rezerwatu była wykorzystywana do produkcji alkoholi w gorzelni książąt Sanguszków. Transportowano ją systemem drewnianych rur – nietypowe rozwiązanie jak na tamte czasy.
Co rośnie w Debrzy
Warstwa runa jest tu bogata i różnorodna. Wiosną można natknąć się na chronione gatunki roślin: bluszcz pospolity oplatający stare pnie, wawrzynek wilczełyko z różowymi kwiatami, kopytnik pospolity tworzący zielone dywany, konwalie majowe czy pierwiosnki wyniosłe. Rosną tu także mniej popularne rośliny leśne – gajowiec żółty, dąbrówka rozłogowa, kokorycz pełna czy śledziennica skrętolistna.
Las jest typowym grądem – dominują dęby i lipy, ale nie brakuje też innych gatunków drzew. Bogactwo roślinności sprawia, że rezerwat ma spore walory przyrodnicze, mimo niewielkiej powierzchni.
Zwierzęta rezerwatu
Niewielki obszar ogranicza oczywiście różnorodność fauny – nie ma tu dużych ssaków poza sporadycznie pojawiającymi się sarnami. Za to ptaków jest całkiem sporo. Starodrzew z licznymi dziuplami to idealne miejsce dla dzięciołów – mieszka tu dzięcioł zielony i dzięcioł duży. Można usłyszeć także puszczyka, kowalika, piecuszka czy świstunkę leśną. Wiosną i latem las wypełnia śpiew kosów, drozdów śpiewaków i zięb.
Z ssaków można spotkać wiewiórki harcujące po drzewach, jeże wschodnie przemykające w zaroślach czy łasice. W wilgotnych miejscach, przy potoku, żyją żaby i ropuchy szare. Mimo bliskości miasta i małej powierzchni rezerwatu, życie toczy się tu całkiem intensywnie.
Ścieżka przyrodnicza przez las
Przez rezerwat prowadzi oznakowana ścieżka przyrodnicza z tablicami edukacyjnymi. Trasa jest krótka – spokojnym krokiem przejdzie się ją w niecałą godzinę. Teren jest urozmaicony, z niewielkimi wznesieniami i obniżeniami. Przez las płynie kręty potok, nad którym zbudowano drewniane mostki – to jeden z bardziej malowniczych elementów spaceru. Woda z potoku odpływa do stawów krzyskich.
Ścieżki bywają rozmokłe, zwłaszcza po deszczach. Ktoś, kto wybiera się tam rowerem (co jest możliwe), może mieć problemy z przejazdem. Lepiej wybrać zwykłe buty do chodzenia – nie muszą być trekkingowe, ale warto, żeby miały przyzwoitą podeszwę.
Rezerwat to pozostałość po dawnych dobrach książęcych. Kiedyś lasek ten służył rodzinie Sanguszków jako miejsce spacerów i wypoczynku.
Dla kogo jest Debrza
To miejsce sprawdzi się przede wszystkim jako cel krótkiego spaceru dla mieszkańców Tarnowa i okolic. Nie jest to atrakcja, dla której warto jechać specjalnie z drugiego końca Polski, ale jeśli ktoś jest w mieście i ma godzinę czasu, może wpaść bez problemu. Rodziny z dziećmi znajdą tu spokojne miejsce na spacer z elementami edukacji przyrodniczej – tablice informacyjne są przystępnie napisane.
Miłośnicy przyrody docenią możliwość zobaczenia naturalnego starodrzewu i różnorodność roślin. Osoby interesujące się ptakami mogą zabrać lornetkę – wczesnym rankiem lub wieczorem szanse na ciekawe obserwacje są całkiem spore. Rezerwat jest rzadko odwiedzany, więc nie ma tu tłumów – to plus dla tych, którzy szukają spokoju.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć i co warto wiedzieć
Rezerwat znajduje się przy ulicy Wiśniowej w północnej części Tarnowa, tuż przy granicy z gminą Lisia Góra. Dojazd samochodem nie sprawia problemów – można zaparkować w okolicy i przejść kilkaset metrów do wejścia na ścieżkę. Z centrum Tarnowa to zaledwie kilka kilometrów.
Dostęp do rezerwatu jest bezpłatny i możliwy o każdej porze roku. Wiosna to najlepszy czas na wizytę – wtedy kwitną rośliny chronione, las jest świeżo zielony, a ptaki są najbardziej aktywne. Jesień też ma swój urok, gdy liście zmieniają barwy. Latem może być przyjemnie chłodno pod koronami starych drzew, choć komary potrafią dokuczać.
Zimą rezerwat wygląda inaczej – bez liści lepiej widać strukturę lasu i stare pnie. Na spacer wystarczy zarezerwować godzinę, maksymalnie półtorej. Nie ma tu żadnej infrastruktury turystycznej – ani toalet, ani punktów gastronomicznych, więc warto mieć to na uwadze planując wizytę.
Rezerwat administrowany jest przez Nadleśnictwo Gromnik, konkretnie leśnictwo Skrzyszów. Obowiązują standardowe zakazy obowiązujące w rezerwatach przyrody – nie można zrywać roślin, płoszyć zwierząt, rozpalać ognisk czy śmiecić. Można spacerować wyznaczonymi ścieżkami i robić zdjęcia.
