Na skwerze ks. Jerzego Popiełuszki w Tarnowie, tuż przy dworcu kolejowym, stoi fontanna, której w całej Polsce nie ma drugiej. Układ Słoneczny odwzorowany w wodzie, granicie i stali – brzmi ambitnie, a efekt rzeczywiście robi wrażenie. Szczególnie wieczorem, kiedy włącza się iluminacja i czarny bazalt z setkami diod zamienia się w gwiaździste niebo.
Fontanna powstała w 2010 roku z projektu tarnowskiego architekta Artura Grodzińskiego. Kosztowała milion złotych i zastąpiła starszą fontannę „wzlatujące ptaki”, którą kiedyś podziwiał Marek Grechuta – nawet poświęcił jej wiersz zatytułowany „Fontanna przy hotelu Tarnovia”.
- unikalny projekt odwzorowujący Układ Słoneczny
- spektakularna iluminacja po zmroku
- interaktywne granitowe planety
- idealne miejsce na rodzinne wyjście
- symbol nowoczesnego Tarnowa
Jak działa kosmiczna fontanna w Tarnowie
Cała konstrukcja ma 28 metrów średnicy. W centrum świeci kula ze szkła i stali – to Słońce, w środku którego zamontowano mocne światło. Wokół niego, na stalowych orbitach, krążą granitowe planety o różnych rozmiarach.
Najciekawszy jest sposób, w jaki te kule się poruszają. Każda planeta spoczywa na tzw. „poduszce wodnej” – strumieniu wody pod dużym ciśnieniem. Kiedy fontanna działa prawidłowo, wystarczy lekkie pchnięcie i granitowa kula zaczyna wirować wokół własnej osi, dokładnie jak prawdziwa planeta. Dzieci to uwielbiają.
Tło stanowi czarny bazalt, w którym wmontowano diody LED imitujące odległe gwiazdy. Po zmroku efekt jest naprawdę spektakularny – czujesz się jakbyś stał pośrodku kosmosu w miniaturze.
Historia i kontekst miejsca
Skwer przy ulicy Krakowskiej, gdzie stoi fontanna, przeszedł gruntowną rewitalizację właśnie pod tę inwestycję. Wcześniej znajdowała się tu fontanna „wzlatujące ptaki”, która miała swoich wielbicieli – wspomniany Marek Grechuta był jednym z nich. Nowa, kosmiczna wersja miała być symbolem nowoczesnego Tarnowa i wizytówką miasta dla podróżnych wysiadających na pobliskim dworcu.
Przez pierwsze lata fontanna rzeczywiście przyciągała tłumy. Zdobyła ogólnopolskie uznanie jako pierwsza i jedyna tego typu w kraju. Niestety, ambitny projekt okazał się mieć swoją ciemną stronę.
Tarnów to miasto rodzinne księdza profesora Michała Hellera, pierwszego Polaka, który otrzymał Nagrodę Templetona – jedno z najważniejszych wyróżnień dla badaczy relacji między nauką a religią. Kosmiczna fontanna wydaje się więc pasować do tego miejsca.
Problem z nienaprawialną fontanną
Tu zaczyna się mniej romantyczna część historii. Fontanna od lat sprawia kłopoty techniczne. Planety nie kręcą się same, pompy się psują, a naprawy – nawet te kosztowne – przynoszą tylko chwilowy efekt.
W 2023 roku lokalna prasa pisała wprost: to obiekt, którego prawdopodobnie nigdy nie da się naprawić do końca. Latem 2026 fontanna znów stała nieczynna przez cały sezon – awaria okazała się poważniejsza niż myślano. Władze miasta otwarcie przyznały, że rozważają przebudowę, uproszczenie konstrukcji, a nawet całkowitą zmianę koncepcji tego miejsca.
Nie zmienia to faktu, że sama idea pozostaje fascynująca, a wizualnie fontanna – nawet gdy nie tryska wodą – robi wrażenie.
Dla kogo jest ta atrakcja
Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi zainteresowanych astronomią i nauką. Nawet jeśli mechanizm nie działa w stu procentach, granitowe kule da się kręcić ręcznie, co staje się dla najmłodszych interaktywną zabawą. Można przy okazji opowiedzieć dzieciom o planetach, ich kolejności, rozmiarach.
Warto przyjść wieczorem – iluminacja naprawdę zmienia odbiór całości. Czarny bazalt z tysiącami świecących diod tworzy atmosferę, której nie doświadczysz w dzień.
Miłośnicy nietypowych miejsc też znajdą tu coś dla siebie. To w końcu jedyna taka fontanna w Polsce, projekt śmiały i ambitny, choć nie do końca udany pod względem technicznym. Historia jej awarii i prób naprawy sama w sobie jest ciekawa – pokazuje, że nie każda wizja da się przełożyć na trwałą rzeczywistość.
Co jeszcze zobaczyć w okolicy
Fontanna stoi przy Plant Kolejowych, tuż obok dworca PKP. To dobry punkt startowy do zwiedzania Tarnowa. W kilka minut dojdziesz stąd do Starego Miasta z ratuszem i kamieniczkami, do katedry czy Muzeum Okręgowego.
Jeśli interesujesz się historią, warto wiedzieć, że sprzed tarnowskiej katedry 4 sierpnia 1914 roku wyruszyła grupa 43 ochotników, którzy zasilili I Kampanię Kadrową Józefa Piłsudskiego. To jedno z mniej znanych wydarzeń z początku I wojny światowej.
Poprzedniczka kosmicznej fontanny – „wzlatujące ptaki” – zainspirowała Marka Grechuty do napisania wiersza „Fontanna przy hotelu Tarnovia”. Artysta często bywał w Tarnowie i doceniał uroki tego miasta.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić
Lokalizacja: Skwer ks. Jerzego Popiełuszki, przy ulicy Krakowskiej w Tarnowie, bezpośrednio przy dworcu kolejowym PKP.
Dojazd: Jeśli przyjeżdżasz pociągiem, fontanna jest dosłownie kilkadziesiąt metrów od wyjścia z dworca. Samochodem – parking przy dworcu lub na pobliskich ulicach. Komunikacja miejska: praktycznie wszystkie linie autobusowe przechodzą przez okolice dworca.
Ceny: Wstęp wolny, fontanna dostępna całą dobę. To obiekt w przestrzeni publicznej.
Godziny: Fontanna widoczna zawsze, ale iluminacja włącza się po zmroku – wtedy warto przyjść. Uwaga: ze względu na problemy techniczne fontanna bywa nieczynna przez dłuższe okresy. Przed wizytą można sprawdzić w lokalnych mediach lub na stronie miasta, czy akurat działa.
Czas zwiedzania: 15-30 minut wystarczy, żeby obejrzeć całość, zrobić zdjęcia i pozwolić dzieciom pokręcić kulami. To raczej przystanek po drodze niż cel sam w sobie.
Najlepszy czas na wizytę: Wieczorem, gdy włączona jest iluminacja i diody w bazalcie tworzą efekt gwiaździstego nieba. Latem, jeśli fontanna akurat działa, można zobaczyć wirujące planety i tryskającą wodę.
Dodatkowe wskazówki: Połącz wizytę przy fontannie ze spacerem po Starym Mieście – to dosłownie 10 minut piechotą. Tarnów ma ładny rynek i kilka ciekawych muzeów, więc warto zaplanować dłuższy postój.
