Przydomowa plantacja marihuany zlikwidowana

Policja zatrzymała niedawno jednego z mieszkańców Powiśla w gminie Dąbrowa Tarnowska. Zatrzymanie spowodowane było faktem, iż mężczyzna prowadził nielegalną hodowlę konopi indyjskich na swojej posesji. Trzydziestoletniemu zatrzymanemu, który naruszył przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Już wkrótce usłyszy on prokuratorskie zarzuty.  

Policja ujawniła przydomową plantację konopi indyjskich

Kolejna przydomowa plantacja marihuany została ostatnio ujawniona oraz zlikwidowana. Tym razem na trop mężczyzny uprawiającego konopie indyjskie trafili funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KPP dąbrowskiej komendy. Po uzyskaniu odpowiedniej informacji postanowili oni sprawdzić podejrzane miejsce oraz podjęli stanowcze i szybkie działania mające na celu zlikwidowanie ewentualnej nielegalnej plantacji. Natychmiast przystąpili do przeszukania całej posesji podejrzanego. Podczas przeszukiwania miejsca zamieszkania mężczyzny oraz terenów znajdujących się wokół budynku, okazało się, że posesja mężczyzny to rzeczywiście miejsce, które stało się nielegalną plantacją konopi indyjskich. Funkcjonariusze policji ujawnili łącznie dwadzieścia pięć krzewów konopi. Rośliny były w różnych fazach rozwoju. Wszystkie znajdowały się w doniczkach, a najwyższa z nich miała około jednego metra wysokości. Nie wiadomo na razie, od jak dawna mężczyzna prowadził nielegalną hodowlę marihuany.

Przyznanie się do zarzutów i zatrzymanie mężczyzny przez funkcjonariuszy

Właścicielem nielegalnej plantacji konopi indyjskich był podejrzany mieszkaniec powiatu dąbrowskiego. Trzydziestolatek, wkrótce po odkryciu jego przydomowej hodowli, przyznał się do wszystkich postawionych mu zarzutów. O losie tego mężczyzny będzie w najbliższym czasie decydował rzecz jasna sąd. Natychmiast został także zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Polskie prawo przewiduje karę od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności za złamanie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.